Sex opowiadania – Historyjki erotyczne Lubicie sex opowiadania? Zapraszamy do sekcji ze wspaniałymi autorskimi opowiadaniami, tutaj przeniesiecie się do wspaniałego świata erotyki pisanej. Lubicie oddać się lekturze i wchłonąć świat pisany czyimiś palcami? Tutaj to znajdziecie! Historia o tym, jak pukałem matkę mojego kumpla (układ trwa do dziś). Otóż z Pawłem znamy się już dosyć długo, można powiedzieć, że to taka szczenięca znajomość. Jego matka była niczym wino, im starsza tym lepsza. Zawsze zadbana, pachnąca i elegancko ubrana. Książkowy przykład milfa… jej długie kasztanowe włosy często splecione w warkocz były elementem często wykorzystywanym w moich seksualnych fantazjach. Tak, od zawsze chciałem z nią to zrobić, żadna koleżanka ze studiów czy szkoły nie dorównywała jej w urodzie. Pamiętam jak kiedyś zjechałem na weekend z Akademiku do mojej rodzinnej miejscowości i postanowiłem odwiedzić Pawła, jego mama powiedziała, że pojechał bo jakieś części do pralki, ale powinien wrócić, więc zaprosiła mnie do środka. Zaproponowała kawy (na stole stała napoczęta butelka wina i pusta lampka, więc sobie postanowiła trochę rozluźnić dzień), nagle dostała telefon od Pawła, że musi zajechać do sąsiedniego miasta bo tutaj nic nie znalazł. Zaproponowałem, że zajrzę do pralki bo akurat trochę się na tym znałem, jak się okazało problem leżał po całkiem innej stronie, udało się naprawić usterkę. Poczułem jak trzyma mnie za nogę i przesuwa powoli w górę i dół po mojej łydce, za każdym razem ręka jechała coraz wyżej. – To ile się należy za naprawę? Zapytała przygryzając wargi. – proszę się nie wygłupiać, to błahostka – odparłem zdecydowany. – wiesz, ostatnio czułam się trochę samotna, zawsze wydawałeś mi się miły i uprzejmy i atrakcyjny – patrzyłem na nią z już lekkim podnieceniem, rzuciłem nieśmiało – ja nie potrafię przestać o pani myśleć, cały czas siedzi mi pani w głowie i w wiadomym kontekście… – zapadła cisza. Jej ręka przesunęła się do mojego rozporka a drugą mnie przesunęła bym wygodniej się przesunął na ziemi. Rozpięła mnie i wyciągnęła już sztywny sprzęt. – Z tej strony Cię nie znałam – uśmiechnęła się i zeszła do mojego krocza, następnie zapewniła mi loda jakiego w życiu nie miałem. Mój członek pląsał w jej ustach a jej język dotykał każdego końca i masował tak intensywnie, że dostawałem drgawek w nogach. Kiedy poczuła, że jestem blisko, przestała. Usiadła na mnie i lekko odsunęła majteczki na bok (była w spódnicy) i wsunęła go sobie. To była delikatna lecz bardzo przyjemna jazda, widać było jak jej się to podoba. Trzymałem ją za pośladki i momentami schodziła ciałem niżej bym z pośladków przeszedł na jej piersi, momentami je ssałem i pieściłem ile się da. Kiedy byłem bardzo blisko, zaczęła mnie energiczniej ujeżdżać aż w końcu doszedłem w niej, sięgnęła po rolkę papieru i nas obu wtarła. – nie martw się, biorę tabletki. Mam nadzieję, że na jednym razie to się nie skończy – uśmiechnęła się, przebrała majtki i poszła do kuchni dalej sączyć wino. Siedzieliśmy w kuchni oboje w milczeniu, jednak uśmiechnięci. Wrócił Paweł, jakie było jego zdenerwowanie, że nie poinformowaliśmy go o działającej pralce, ale ostatecznie się ucieszył, że nie musi przy niej grzebać. Odwiedzam ją jak tylko się da, widzicie… każde marzenie może się spełnić. Drugie opowiadanie: Poradźcie, co mam robić? Wyjeżdżam czasami na weekend do mojego brata, który mieszka ze swoją żoną wraz z jej rodziną w jednym większym domu. Z racji tego, że mieszkają w ścisłym centrum to jest tam o wiele więcej rozrywek niż u mnie. No jest jeszcze jedna ważna rzecz… moja szwagierka się do mnie dobiera, wiecie co jest w tym wszystkim najdziwniejsze? Nie protestuję. Miałem w życiu jedną dziewczynę więc nie mogę powiedzieć, że jestem doświadczony w seksie a tutaj mam kobietę, która potrafi już więcej zdziałać „w te klocki”. Jak się zaczęło? Zacznijmy od tego, że ona nie pracuje a mój brat czasami spędza w pracy 12h, wystarczająco by poczuła się „samotna”. Pewnego dnia, kiedy byłem u nich po skończonym meczu w piłkę poszedłem wziąć prysznic, wtedy usłyszałem jak drzwi od łazienki się otwierają, zawołałem „Zajęte!”, moja szwagierka nagle odpowiedziała, że „muszę zrobić tylko siku”. No okej, w sumie zgodziłem się bo drzwi kabiny są specjalnie „ocenzurowane” i nic za bardzo nie widać. Kiedy spojrzałem w kierunku toalety widziałem tylko niewyraźny zarys sylwetki. Drzwi kabiny się rozchyliły na około 50, wystarczająco bym zauważył, że stoi naga i patrzy na mnie. Była to bardzo ładna kobieta, szczupła blondynka… patrzyłem tak chwilę na nią i po chwili poczułem jak złapała mnie za członka, przesuwała rytmicznie aż poczułem, że dostałem potężnego wzwodu. Nic nie mogłem powiedzieć, cała krew z mózgu spłynęła mi do kutasa. Po chwili uklęknęła i pocałowała go sam czubek, niesamowite uczucie, jak miałem protestować? W tym momencie dostałem najlepsze co mógł dostać chłopak w moim wieku, loda aż po sam kule. Kiedy było już bardzo gorąco to wskoczyła pod prysznic, wyłączyła wodę po czym oparła się o ścianę… bez namysłu oparłem się o nią, zwilżyłem palce śliną i wjechałem jej w cipkę. Była mokra, nie tyle od wody co z podniecenia. Nie czekając dłużej przyparłem ją mocniej do ściany i wszedłem w nią jak w masło. Trwało to jakieś 15 minut kiedy poczuła, że dochodzę to szybko zeskoczyła ze mnie po czym wzięła go z powrotem do ust i doprowadziła do finału… Zawartość ust splunęła do odpływu, uśmiechnęła się w moją stronę i wycedziła z zadowoleniem „to nasz mały sekret, a teraz posprzątaj po sobie łazienkę”. Przysiadłem sobie w kabinie, to było coś pięknego. Od tamtego czasu kiedy nie ma mojego brata to pieprzymy się w każdym kącie w domu. Wiem, że robi to tylko dla seksu… ale kto by nie poszedł na taki układ? Myślicie, że dobrze robię?